|
|
olEurydykaolStarcyb rozmowy waszej poslyszalamolWlasnieb gdym z domu wybiec zamierzalabolBy do Pallady z modlami sie zwroci?.olI wlasnie odrzwi odmykam zasuwkibolBy je roztworzy?b gdy nagle nieszczesnaolWies? uszy rani; wiec padlamb zemdlonaolZ trwogib w objecia mych wiernych sluzebnic.olPowtorzcie tedyb co ta wies? przynosi;olW zlym doswiadczonab wyslucham slow waszych.olPoslaniecolJab milosciwa panib bylem przy tymbolPowiem wiec wszystkob jak sie wydarzylo;ololCoz bo ukrywa?b by potem na klamceolWyjs?? Przecie prawda zawsze falsz przemoze.olJa tedy wiodlem twojego malzonkaolNa ten pagorekb gdzie biedne lezalobolPrzez psy podarteb cialo Polinika.olWnet do Hekaty zanieslismy modlyolI do Plutonab by gniew ich zlagodzi?;olObmywsz |